sobota, 19 lipca 2014

MY LIFE: Garden party czyli 2 urodziny ukochanego młodzieńca

Jejuuu, jak ten czas szybko płynie. Dopiero "przebierałam nogami" w szpitalu wyczekując na urodziny niespieszącego się na świat delikwenta, a tu już dwa lata! Tak, Franek kończy dziś 2 LATA! Niesamowite, bo wydaje mi się, że minęła dopiero chwila.

W ubiegłą niedzielę świętowaliśmy tę jakże niepowtarzalną okazję. Było trochę pracy (zaprosiliśmy 15 osób), trochę stresu (całą sobotę lało jak z cebra!) ale ostatecznie wszystko się wspaniale udało :). Sami zobaczcie:



Ostatnie poprawki

Jubilat też pomagał :)

W tym czasie nasza młodsza latorośl ucinała sobie pogawędkę z babcią ;)


Aż w końcu nadeszli goście :)

I przynieśli prezenty :)

Bardzo fajne prezenty

Wszystkim dopisywały humory

Nawet tym najmniejszym :)

Absolutnie wszyscy się najedli :)

Bo przecież nie ma nic lepszego jak dobry kotlet :)

Nie zabrakło też oczywiście przygotowanego przeze mnie tortu z Bobem Budowniczym - dla wielkiego Fana maszyn budowlanych :)

Jubilat dzielnie dmuchał świeczki...

... i podziwiał kolejne prezenty...

Jak przystało na Fana dźwigów :)

Wszystkim smakowało :)...

Tak sądzę :)))

Aż z nadmiaru wrażeń niektórych zmorzył sen :). 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz